„Rodzina na wagę złota”… czyli jak szukałam złota w Olsztynie



Nie mam wykrywacza metali. Nie grzebię w ziemi z łopatką. Ale i tak ostatnio ruszyłam na prawdziwe poszukiwania złota. Tyle że trochę innego – ludzkiego, ciepłego, pełnego troski i serca. Bo promowaliśmy… rodzicielstwo zastępcze.

Tak! W ramach olsztyńskiej akcji pojawiłam się z całym swoim entuzjazmem, energią i kawą w ręku, żeby gadać, tłumaczyć, wspierać i przekonywać, że piecza zastępcza to nie tylko urzędowe hasło – to życie, miłość i codzienność dzieci, które po prostu zasługują na bezpieczne miejsce.

A było tak...

 

🌞 Pogoda piękna, ludzie ciepli, atmosfera taka, że aż się chciało mówić i słuchać.
🎤 Z mikrofonu Radia Olsztyn padło kilka ważnych słów – o tym, że dzieci czekają. Czekają na Was, zwykłych-niezwykłych ludzi, którzy powiedzą: „Dam radę. Nie jestem idealny, ale mam miejsce w sercu i w domu”.
👩‍👧‍👦 A ja, jako Ciocio-Mama, mogłam opowiedzieć o tym, jak wygląda życie z dziesiątką dzieci, które mają za sobą więcej, niż niejeden dorosły.

I wiecie co?
Wcale nie opowiadałam dramatów. Opowiadałam, jak dzieci uczą mnie cierpliwości (czasem mocno, oj mocno), jak biegamy za zgubionymi skarpetkami i jak się śmiejemy z głupot przy kolacji. Bo to właśnie jest rodzina.

I nie, nie trzeba być superbohaterem

Nie musisz mieć willi, miliona na koncie ani doktoratu z pedagogiki.
Wystarczy, że masz czas, chęci i serce, które mówi: „Spróbuję”.

A jeśli masz wątpliwości – wpadnij do mnie. Napijemy się kawy, pogadamy, pokażę Ci album z dziecięcymi rysunkami i może… może znajdziesz w sobie to złoto, którego szukamy?

Na koniec

Dziękuję każdemu, kto był, słuchał, pytał. Dziękuję Radiu Olsztyn za wsparcie i nagłośnienie tego, co naprawdę ważne.
I Tobie też – za to, że czytasz, że jesteś. Bo od takich małych rzeczy zaczynają się te wielkie.

Z serca –
Ciocio-Mama Celina
🧡 Fundacja Piecza

Komentarze

Popularne posty