🧡 Bez niego nie byłoby mnie tu, gdzie jestem.
To nie jest o projektach, działaniach, konferencjach.
To post o mężczyźnie, który stoi obok mnie – nie za mną, nie przede mną – tylko obok.
To dzięki jego cierpliwości, wsparciu, codziennej obecności i zrozumieniu mogę działać, mówić głośno, tworzyć przestrzenie dla innych i… marzyć dalej.
To on trzyma dom, kiedy ja buduję Fundację.
To on pilnuje logistyki, kiedy ja żyję w emocjach.
To on mnie sprowadza na ziemię, kiedy frunę za wysoko – i pcha, kiedy zaczynam wątpić.
💬 Czasem widzicie tylko mnie – bo ja stoję na scenie, udzielam wywiadów, prowadzę szkolenia.
Ale za tą widocznością stoi człowiek, który codziennie wybiera nasze wspólne życie z całym jego chaosem.
Dziękuję Ci, że jesteś.
Za spokój, dystans, siłę i... że nigdy nie mówisz: "po co ci to?".
Dzięki Tobie mogę mówić, działać i promować to, w co wierzę.
Dzięki Tobie – mogę być sobą.



Komentarze
Prześlij komentarz